jeszcze w latach 90. snuto wizje że nowe etaty powstaną
w sektorze pozarządowym - że świadczenie usług społecznych
stanie się równie dochodowe jak praca
w sektorze państwowym lub prywatnym -
dzięki wzrostowi wydajności ludzie mieli pracować
krócej za te same pieniądze -
rzeczywistość okazała się zgoła inna:
sektor pozarządowy nie zarabia
państwowy się skurczył - a prywatny narzucił
pozostałym logikę nieposkromionego rynku
polityka.pl